Człowiek-scyzoryk

„Talent – to robić z łatwością to, co jest trudne dla innych. Robić to, co niemożliwe dla talentu – oto geniusz” (Henri Frédéric Amiel). Jak zdefiniować filmowe arcydzieło? Wydaje się, że oprócz wysokiej jakości wykonania, taka produkcja powinna odznaczać się nowatorskim i świeżym podejściem do tematu, z którego czyni świat przedstawiony. Historia kinematografii udowadnia, że z takim zjawiskiem mamy do czynienia wyjątkowo rzadko. Jest to przejaw geniuszu – zapisana na celuloidowej taśmie „boska cząstka”, która wpływa na nasze życie, oczyszcza nas, sprawia, że stajemy się lepszymi ludźmi. Jeszcze bardziej wyjątkowym jest przypadek, gdy arcydziełem staje się debiut reżyserski. Czy „Człowiek-scyzoryk”, mający swoją premierę 22 stycznia 2016 roku, jest właśnie takim obrazem?

Uwięziony na bezludnej wyspie Hank w akcie desperacji postanawia odebrać sobie życie. W ostatnim momencie odwodzą go od tego zwłoki mężczyzny, które dopiero co, zostały wyrzucone na brzeg. Mężczyzna dostrzega w nieboszczyku osobę, dzięki której nie jest już sam – odnajduje w nim przyjaciela. Zarys opowieści wydaje się być sprowadzeniem do ekstremum motywu, znanego chociażby z „Cast Away – poza światem” z Tomem Hanksem w roli głównej. Ta hiperbolizacja nie jest jednak wyłącznie zabiegiem formalnym, ponieważ unaocznia dramat opuszczonego mężczyzny. Ów bohater nie jest samotny, ponieważ los „wyrzucił” go na bezludną wyspę. On staje się wyrzutkiem z wyboru, a rozkładające się ciało pomaga mu powrócić – dosłownie i metaforycznie – na łono społeczeństwa. 

thumb-1920-817500

„Gdzież jest ten dół śmierci, w którym zgasiło się to serce najbardziej czułe, serce na miarę niewidzianą i niesłychaną, spalone od uczuć wiecznych. Cieniu bolesny…” (Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni). Hank jest człowiekiem bezdomnym – człowiekiem zniewolonym przez wyspę, otoczonym przez samotność. Szybko orientujemy się, że społeczeństwo również wydało na postać wyrok, zapominając o niej. Mężczyzna stał się wyrzutkiem. Z tak rozumianej bezdomności wyciąga go jego przyjaciel trup. Hank wyrusza z martwym kompanem w podróż pokazując mu świat, który dotąd również i dla niego był obcy, nieznany. 

maxresdefault-4

Manny – bo tak nazywa się nieżyjący przyjaciel – jest tytułowym „Człowiekiem-scyzorykiem”. Wraz z Hankiem stopniowo odkrywamy nowe, zaskakujące zdolności, które przejawia truchło. Już scena otwierająca, w której niedoszły samobójca przekształca pierdzące zwłoki w motorówkę umożliwiającą mu ucieczkę z wyspy wystarczy, by nakreślić ogólny ton utworu. „Człowiek-scyzoryk” to triumf absurdalnej oraz surrealistycznej wizji duetu reżyserskiego – Dana Kwana oraz Daniela Scheinerta. Oderwanie od rzeczywistości, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić, ma za zadanie uśpić naszą czujność. To komedio-dramat – w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że śmiech tłumi nasze łzy. Hank to postać tragiczna – człowiek wyjątkowo wrażliwy, który nigdy nie zdobył się na odwagę by żyć. Lekcji życia udzieliła mu osoba, która dawno znajduje się poza życiem. 

t-swiss-army-man-daniel-radcliffe

„Leżysz zabity i jam też zabity, Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości. (…) Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili, Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem – Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem” (Jan Andrzej Morsztyn). Hank uciekając przed rzeczywistością skonstruował idealny świat. W pewnym momencie jego doskonała projekcja się rozsypuje. Bohater zderza się z otaczającą go rzeczywistością. Jego powrót do „normalności” nie jest przyjemny. Dla innych dalej jest obcy, niechciany, bezdomny. Najbardziej jednak przytłacza brak miłości i zrozumienia. Jedynym, który go kocha jest Manny – tak przynajmniej mu się wydaje. Bo tutaj dochodzimy do chyba największej zalety tego filmu – tajemnicy. Do końca produkcji nie wiemy, czy to co zobaczyliśmy w ramach tej opowieści wydarzyło się naprawdę, czy było jedynie urojeniem udręczonego i szalonego umysłu. Twórcy nie odpowiadają na to pytanie, bo może odpowiedź nie jest wcale istotna?

swiss-army-man

Ten „doskonale szalony” projekt nie zrobiłby na mnie tak dużego wrażenia, gdyby nie znakomite kreacje aktorskie. Na pierwszy plan wychodzi zdecydowanie Daniel Radcliffe, wcielający się w ludzki scyzoryk. To, jak aktor niuansuje tę postać, jak powoli odsłania przed nami jej historię i kreśli rodzącą się na naszych oczach przyjaźń – zasługuje na najwyższą formę uznania. Podobał mi się również Paul Dano w roli Hanka. Była to zdecydowanie bardziej „żywa” kreacja. Dano pokazuje wrażliwość postaci, to jak nieustannie targają nią emocje. Jest ludzki – łatwo jest  z nim sympatyzować. Jest swego rodzaju lustrem, w którym każdy z nas może się przejrzeć i zobaczyć nie tylko to, co niedoskonałe, ale przede wszystkim piękne. 

swiss-army-man-1920x1440

Zachwyca również warstwa audiowizualna. Autor zdjęć – Larkin Seiple umiejętnie przestawia ten nadrealny świat. Płynnie przechodzi od dość konwencjonalnych zabiegów, do prawdziwego popisu swoich umiejętności tworząc przestrzeń, w której realność ustępuje miejsca marzeniom i snom. Ten surrealizm podkreśla niską głębią i specyficznie wykorzystanym miękkim światłem. Jednak tym, co definiuje ten film, jest genialna ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Andy’ego Hulla i Roberta McDowella. To przede wszystkim ona wprowadza do tego wyjątkowego świata wyobraźni i rubasznego humoru. Motyw przewodni pamiętam do tej pory – dwa lata od pierwszego obejrzenia tej produkcji. 

„Człowiek-scyzoryk” to arcydzieło – film, wobec którego nikt nie przejdzie obojętnie. Z racji swojej tematyki jest to obraz kontrowersyjny, może nawet obrazoburczy. Z pewnością, jedni pokochają taki sposób prowadzenia historii, inni wystawią mu najniższą z możliwych ocen. Jedno jest pewne – utwór ten zmusza ludzi do dyskusji o rzeczach istotnych, które od lat trawią nasze społeczeństwo. Film został doceniony przez krytyków i w 2016 roku zdobył nagrodę jury za reżyserię dramatu na prestiżowym Festiwalu Filmowym Sundance. 

Ocena filmu: 9/10nowa gwiazdka

Bartosz Dominik 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s