Sala samobójców. Hejter

„Mowa nienawiści ustanawia swojego adresata w momencie wypowiedzi. Ani nie opisuje ona krzywdy, ani nie wytwarza jej jako swego następstwa, lecz jest sama w sobie zadawaniem krzywdy rozumianej jako społeczne podporządkowanie” (Judith Butler). Wraz z galopującym rozwojem cywilizacyjnym, ludzie stają się coraz bardziej niewrażliwi na drugiego człowieka. Egoizm, hedonizm, nadmiar bodźców zewnętrznych stanowią główne źródło zblazowania. Zapominamy o krzywdzie innych; pozostawiamy ich na pastwę losu. Odrzuceni zatracają się w cierpieniu i samotności, zanurzając się często w odmętach szaleństwa, bezsilności. Bywa jednak i tak, że biorą oni sprawy w swoje ręce – stają się Panami nie tylko swojego losu, ale również innych ludzi. Krzywdzą, bo oni też kiedyś zostali skrzywdzeni. 6 marca 2020 roku na ekranach kin debiutuje „Hejter” – kontynuacja głośnej „Sali samobójców” Jana Komasy. Czy dzieło sprostało wygórowanym oczekiwaniom, które osiągnęły niebotyczny poziom po międzynarodowym sukcesie „Bożego ciała” – ostatnim filmie reżysera?

Kiedy wyszedłem z kina, „Hejter” wydawał mi się połączeniem motywów, jakie widziałem na ekranie przy okazji premier: „Jokera” Todda Phillipsa i „Parasite” Joon-ho Bonga. Na pierwszy rzut oka, produkcja jest konglomeratem wzorców, które były reinterpretowane przez wspomniane filmy. Najnowszy film Komasy nie jest jednak prostym przetworzeniem tych spostrzeżeń, a znacznie bardziej głęboką i przerażającą analizą ludzkiego zachowania. Reżyser beznamiętnie przygląda się człowiekowi, któremu w pewnym momencie świat wali się na głowę. Ów nieszczęśnik jednak się nie załamuje, a zamiast tego próbuje zaadaptować się do nowej sytuacji. 

sala-samobojcow-sala

Odnosi sukces – zdobywa to, czego pragnął. Pytanie tylko, czy cena jaką poniósł nie była nazbyt wysoka? Stopniowe zagłębianie się w psychikę głównego bohatera – Tomka Giemzy (zagranego brawurowo przez Macieja Musiałowskiego) jest zdecydowanie najbardziej satysfakcjonującym elementem seansu. Jesteśmy świadkami rodzącego się psychopaty, który do końca nie wydaje się nam stracony. To przecież ten skrzywdzony chłopak – opuszczony przez wszystkich młodzieniec, który pragnął jedynie zrozumienia, akceptacji i miłości. To społeczeństwo stworzyło hejtera, który w każdym widzi jedynie „bydło”. Pogardzany wreszcie sam zaczął gardzić innymi. 

2efd6ff1-2ceb-4b51-849b-134bab9446c3

Giemza jest inteligentny, ambitny – zrobi wszystko aby osiągnąć to, czego pragnie. Niccolò Machiavelli napisał, że „Gubi sam siebie ten, kto drugiego czyni potężnym, gdyż tworzy się tę potęgę zręcznością lub siłą, a jedno i drugie budzi nieufność u tego, który stał się potężnym”. Tomek skutecznie uczy się od innych, jak być potężnym, by w konsekwencji bezceremonialnie strącić sowich dawnych mistrzów z piedestału. Upadek jest bolesny. Giemza nie zatracił się w swoim cierpieniu, on cierpienie wykorzystał – by osiągnąć sukces. Jako tytułowy „Hejter” zwrócił przeciwko sobie ludzi, którzy mogliby pozbawić go zwycięstwa. 

HEJTER

Najnowszemu filmowi Jana Komasy udaje się uchwycić znak czasu. „Hejter” jest przestrogą – pokazuje to, co się dzieje i do czego może doprowadzić dalsze szczucie jednych na drugich. Nie zagłębia się jednak w tragicznych skutkach, jakie niesie za sobą nienawiść. Widz zmuszany jest przez reżysera do beznamiętnej obserwacji. Zabieg ten wywiera jednak idealnie odwrotny skutek –  pozorny brak emocji powoduje, że jeszcze mocniej przeżywamy to, co dzieje się na ekranie. Brak uwagi głównego bohatera na czynione przez niego zło powoduje, że my czujemy je jeszcze bardziej dotkliwie. 

driada_print

Swoją siłę „Hejter” czerpie ze znakomitej warstwy audio-wizualnej. Zachwycają zdjęcia autorstwa Radosława Ładczuka. Obraz jest przestylizowany – w pewnych momentach wydaje się, że poszczególne sekwencje czy sceny pojawiają się tylko po to, by reżyser zdjęć mógł się popisać. Faktycznie, ma on umiejętności i talent, których zazdrość może mu wiele twórców. „Hejter” jest filmem kontrastów. Szare, wypłukane z kolorów fragmenty zestawiane są z neonową orgią bodźców i barw. Ładczukowi udaje się zachować balans, niezbędny złoty środek – pomiędzy tymi, skrajnie różnymi przestrzeniami świata przedstawionego. W całość dobrze wpisuje się również ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Michała Jacaszka. Łączenie elektronicznych ambientów/techno z muzyką z klasyczną jeszcze bardziej zanurza widza w tym immersyjnym widowisku. 

Jednak to aktorzy są tym, co w kontynuacji „Sali samobójców” najlepsze. Największe wrażenie wywarła na mnie kreacja Macieja Musiałowskiego. Jego Tomek Giemza jest postacią niejednoznaczną – kimś, z kim bardzo łatwo jest nam się utożsamić. To dobry człowiek. Jego cierpienie wydaje się niezawinione – to niesprawiedliwe, że mimo ambicji i ciężkiej pracy, jego świat legł w pewnym momencie w gruzach. Pomimo wielu pozytywnych cech, talentów – „Tomala” obiera jednak ścieżkę przez wielu nieakceptowalną. Wyzbywszy się resztek moralności postanawia dojść do celu po trupach. Jego stopniowa przemiana z nieśmiałego chłopaka w wyzbytego uczuć psychopatę jest wiarygodna i bardzo namacalna. Równie dobrze radzą sobie: Agata Kulesza, Danuta Stenka, Maciej Stuhr, Jacek Koman czy Piotr Cyrwus. 

sala-samobojcow-hejter

Dla Jana Komasy „Sala samobójców” z 2011 była filmem przełomowym – „trampoliną”, dzięki której reżyser dostał się na sam szczyt. Mimo pozytywnych aspektów, było to jednak dzieło naiwne, który w wielu momentach, nie tylko był mało wiarygodne, ale stanowiło swoją parodię. „Hejter” jest produkcją zdecydowanie innej klasy. To arcydzieło, które stanowi przestrogę przed tym, co faktycznie nam zagraża. W czasach kiedy rysuje się przed nami widmo epidemii, coraz cześciej zapominamy o najbardziej zjadliwej zarazie – nienawiści. „Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym” (George Orwell). 

Ocena filmu: 9/10nowa gwiazdka

Bartosz Dominik 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s